piątek, 9 maja 2014

Odcinek 1 - Powrót Emmy

Cleo:

Jestem na wymarzonych studiach, wraz z Rikki i Bellą. Obie nie skupiają się na lekcjach, Rikki marzy tylko o popływaniu w księżycowym jeziorku, a Bella myśli tylko o Willu. Nadszedł zwykły czwartek, wszyscy otworzyli podręczniki do fizyki. Był to ulubiony przedmiot Emmy, a ona... nie daje znaku życia. Może jest zajęta i nie ma czasu odbierać maili? Minęły piętnaście minut zajęć z fizyki, wtedy do sali wpadł nauczyciel i szepnął coś na ucho do nauczycielki. Ona zrobiła szczęśliwy uśmiech, potem nauczyciel usiadł koło biurka na drugim krześle. Ellie (nasza nauczycielka) podała na tablicy pięć zadań, które będziemy wykonywać całą lekcję. Minęły kilkanaście minut, wtem wszyscy usłyszeli kogoś nadchodzącego, ciągnącego chyba walizkę! Słyszeć było również stukot szpilek, nim się obejrzeliśmy, drzwi klasy otworzyły się, a w nich... Emma! Tak Emma Gilbert! Wszyscy uczniowie wpadli na Emmę i ściskali ją, a my z Rikki najsilniej. Widać było, że Belli nie przypadła do gustu nasza przyjaciółka. Czuła się na pewno zazdrosna. Po skończonych lekcjach Emma czekała na nas w kafejce "U Rikki". Miała bowiem ten dzień wolny od nauki, co ją nie zachwycało bo bardzo lubiła szkołę. Nie przyszła z nami do Emmy Bella, która na pewno udawała, że boli ją brzuch. Od razu pytaliśmy Emmę jak tam jej podróż do o koła świata. Opowiadała nam jak to Eliot prawie ją przyłapał na sekrecie! W pewnej chwili Emma rzekła:
-Boże, dziewczyny jak się ciesze, że wróciłam! Tęskniłam za Wami... a tak poza tym, kto to była za ta dziewczyna, za Rikki. Pierwszy raz ją widziałam.
-To nasza znajoma, też syrena, Bella. Fajna, ale trochę czasami denerwująca. Jest zazdrosna o Ciebie, ale wiesz, że po prostu jesteśmy z tobą bardziej związane.-rzekła uśmiechnięta Rikki. 
Ja rzekłam:
-Jest trochę w tym racji Rikki, ale powiedz, mieszkasz dalej w tym samym domu?
-No pewnie, Eliot poszedł do Kim, bo chcą jak za dawnych czasów wsadzić w kanapę twojego ojca Cleo, szpilki. 
-Aaa. Kocham wspominać.-rzekłam.
Emma dodała:
-Czy macie ochotę razem ze mną iść na Mako? Dawno tam nie byłam i zapomniałam drogę.
-Oczywiście, chodźmy!-powiedziałyśmy razem z Rikki, wypiłyśmy szejki i udaliśmy się na księżycowe jeziorko.
Jak za dawnych czasów znów ścigaliśmy się, która z nas najszybciej dopłynie do księżycowego jeziorka. 
Oczywiście znowu się sprzeczaliśmy, która z nas była pierwsza, a potem śmiałyśmy się z tego i robiłyśmy rewanż. Gdy dopłynęliśmy na miejsce, oparłyśmy się o skałę, Emma rzekła:
-Jak tu pięknie... Kiedy pełnia księżyca?
-Lewis zbadał, że jutro o 20:30.-rzekłam.
-Dzięki. To gdzie się zbieramy na jutro?
-Może u Ciebie Emma?-zapytała Rikki.
-Okej. Rodzice jadą do mojej chorej babci, a Eliot idzie na noc do swojego kolegi. Więc mamy cały dom dla siebie.-uśmiechnęła się Emma/
-Super, a jak zwykle Lewis będzie lamentował.-powiedziałam i zaczęłyśmy się śmiać. Po krótkiej ciszy i śmiechawach, Rikki dodała:
-A co z Bellą?
-Trzeba ją poinformować.-rzekłam.
-Ale ona nie jest zainteresowana i ciągle się oburza!-rzekła Rikki.
-Dziewczyny, trzeba ją zaprosić, nie wiadomo co jutro zrobi pełnia księżyca...-powiedziała Emma.
-Mam doskonały pomysł! Jeśli zadzwoni dziś i zapyta się gdzie jutro będziemy się chować przed blaskiem pełni, to powiemy jej, że do Emmy i że serdecznie zaprasza ją, a jeżeli się nie zapyta to ją nie prosimy, pasuje?-zapytałam.
Obie przytaknęły i postanowiłyśmy odpłynąć i wracać do swoich domów. 

**********************************************




1 komentarz:

  1. Świetny rozdział:) Lecę czytać dalej. Twój styl pisania jest super.

    Szkoda, że już nie piszesz.

    Ja również piszę o H2O.

    OdpowiedzUsuń